Zupa kosztuje 5 zł, drugie danie 13 zł – to cennik nie przed, a po podwyżce w restauracji sejmowej. Choć skok cenowy dla parlamentarzystów jest wyższy od inflacji i tak dalej za obiad zapłacą znacznie mniej niż poza budynkiem Sejmu.


Z danych przekazanych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że inflacja w Polsce w sierpniu br. wyniosła w relacji rocznej 16,1 proc. Jeżeli chodzi o wzrost cen poszczególnych kategorii produktów, to w przypadku żywności i napojów bezalkoholowych konsumentowi przyszło średnio zapłacić więcej o 17,5 proc. w porównaniu do cen z sierpnia 2021 r., a w przypadku restauracji i hoteli wzrost wyniósł 16,7 proc. rok do roku.
Podwyżki nie ominęły też restauracji poselskiej znajdującej się w budynku Sejmu przy ul. Wiejskiej w Warszawie. Jednak z informacji przekazanych przez serwis fakt.pl, ceny dla parlamentarzystów nie wydają się być tak wysokie jak w innych lokalach.
Ceny, które obowiązują posłów, senatorów oraz osoby odwiedzające budynek Sejmu – należy wspomnieć, że takie wizytacje są wcześniej umawiane, nikt „z ulicy” nie wejdzie do parlamentu – opublikowała w ubiegłym roku posłanka KO Klaudia Jachira. Wówczas za zupę należało zapłacić 3 zł, za drugie danie 12 zł, natomiast za kawę 4 zł. Od maja br. doszło do symbolicznych podwyżek cen. Zupa aktualnie kosztuje 5 zł, drugie danie 13 zł, natomiast kawa 5,5 zł.
Ceny w restauracji poselskiej wyglądają następująco:
- kompot kosztował 1 zł, teraz kosztuje 1,5 zł;
- pączek kosztował 2,5 zł, teraz kosztuje 3,5 zł;
- zupa kosztowała 3 zł, teraz kosztuje 5 zł;
- herbata kosztowała 3 zł, teraz kosztuje 4 zł;
- kawa kosztowała 4 zł, teraz kosztuje 5,5 zł;
- surówka kosztowała 4 zł, teraz kosztuje 5 zł;
- twarożek 200 g kosztował 4 zł, teraz kosztuje 5 zł;
- pasta jajeczna 200 g kosztowała i kosztuje nadal 4 zł;
- sałatka jarzynowa kosztowała 6 zł, teraz kosztuje 8 zł;
- sałatka z łososiem kosztowała 10 zł, teraz kosztuje 13 zł;
- drugie danie kosztowało 12 zł, teraz kosztuje 13 zł;
- zestaw obiadowy (zupa, drugie danie, kompot) kosztował 14 zł, teraz kosztuje 18 zł.
Choć wzrost cen niektórych produktów i dań liczony w procentach jest skokowy, kompot w końcu kosztuje o 50 proc. więcej, cena kawy wzrosła o 37,5 proc., natomiast zupy o 67 proc., tak cennik poselskiej restauracji nadal odbiega od cen w restauracjach w okolicy Sejmu. Dla przykładu w kawiarni "Czytelnik", która jest położona dwie ulice od budynku parlamentu, kawa czarna kosztuje już 9 zł, herbata 10 zł, śniadanie od 13 do 22 zł, ceny dań obiadowych wahają się od 20 do 38 zł, a porcja pierogów ruskich kosztuje 22 zł. Należy dodać, że ul. Wiejska to samo centrum Warszawy. W innych lokalach ceny dań obiadowych wahają się nawet od 50 do 70 zł.
Zarobki posłów
Po rozporządzeniu prezydenta RP, które weszło w życie 30 lipca 2021 r., zarobki dla poszczególnych parlamentarzystów wynoszą: marszałkowie Sejmu i Senatu oraz premier zarabiają 15 532,16 zł brutto; wicemarszałkowie obu izb, wicepremierzy oraz prezes Najwyższej Izby Kontroli zarabiają 14 279,57 zł brutto; podsekretarze stanu 12 597,52 zł brutto. Do tego dochodzą również dodatki funkcyjne, które w przypadku marszałków oraz premiera wynoszą 5010,37 zł brutto, a dla sekretarzy stanu wynoszą 3435,69 zł brutto.
Wynagrodzenie ostatnich z wymienionych jest o tyle kluczowe, że wpływa bezpośrednio na pensje samych posłów. Ci bowiem zarabiają 80 proc. uposażenia podsekretarza stanu. Oznacza to, że otrzymują pensję podstawową wraz z dietą i dodatkami na poziomie 12 826,57 zł brutto.
Należy pamiętać, że pełne uposażenie posła otrzymują ci parlamentarzyści, którzy nie wykonują innych czynności zawodowych i bycie posłem jest ich zawodem. W praktyce oznacza to, że osobom zatrudnionym w firmach w oparciu o umowę o pracę, nie korzystających z urlopu bezpłatnego oraz właścicielom lub współwłaścicielom firm pensja poselska nie przysługuje.
Alan Bartman