SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Transakcje cypryjskich spółek Rafała Brzoski wśród Pandora Papers. Brzoska: tekst jest rażącą manipulacją

W ramach ujawnienia tzw. Pandora Papers przez Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych w „Gazecie Wyborczej” opisano kilka operacji finansowych spółek Rafała Brzoski, szefa InPostu, sugerując, że ich celem było zaniżenie podstaw opodatkowania. - Spółki na Cyprze były spółkami celowymi na potrzeby trudnej inwestycji w Rosji. Robiłem to w interesie wszystkich akcjonariuszy! Podatek osobisty PIT zawsze płaciłem, płacę i zamierzam płacić w Polsce - skomentował Brzoska.

Rafał Brzoska, prezes InPostRafał Brzoska, prezes InPost

W niedzielę wieczorem media tworzące Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) ujawniły pakiet tajnych dokumentów dowodzących, że politycy i urzędnicy z różnych krajów wykorzystywali spółki offshore do zakupu nieruchomości i unikania podatków.

Dokumenty dotyczą one ok. 35 byłych i obecnych przywódców i ponad 300 urzędników z różnych państw. Wśród osób, których one dotyczą są prezydent Rosji Władimir Putin, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, król Jordanii Abdullah II, prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew, premier Czech Andrej Babisz, premier Pakistanu Imran Khan i były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair.

Pandora Papers - bo tak nazwano ujawnione dokumenty - to ok. 12 mln plików o łącznej objętości 2,94 TB, co czyni go największym z dotychczasowych wycieków opublikowanych przez ICIJ. Wśród nich jest 6,4 mln dokumentów, 2,9 mln zdjęć lub plików graficznych i 1,2 mln e-maili.

„Gazeta Wyborcza” opisała operacje cypryjskich spółek Rafała Brzoski

W „Gazecie Wyborczej” opisano, na podstawie ok. 2,8 tys. dokumentów z Pandora Papers, w których pojawiło się nazwisko Rafał Brzoska, szereg transakcji zrealizowanych przez jego cypryjskie spółki.

- Śledztwo "Wyborczej" w ramach międzynarodowego projektu "Pandora Papers" pokazuje, że Rafał Brzoska, twórca InPostu, potentat polskiego biznesu, mógł sobie wydatnie obniżać podatki należne w Polsce dzięki sprytnym transakcjom na Cyprze - stwierdzono na początku tekstu.

Podano, że pod koniec listopada 2018 r. InPost Paczkomaty pożyczył powiązanej z Borzską cypryjskiej spółce Granatana prawie 15,5 mln euro, a miesiąc później umorzył tę pożyczkę. Równocześnie Granatana umorzyła spółce Giverty, również należącej do Brzoski, dług ponad 21 mln euro zobowiązań. Ponadto Brzoska polecił, aby dług jego ówczesnej żony w wysokości 1,3 mln euro wobec spółki Salmerio został umorzony.

Zaznaczono, że sześć spółek Rafała Brzoski zarejestrowanych na Cyprze obsługiwała kancelaria prawna DadLaw należąca do Demetriosa Demetriadesa. - Wśród jej klientów są m.in. ukraińscy i rosyjscy oligarchowie, jak Borys i Arkadij Rotenbergowie, zaprzyjaźnieni z Putinem miliarderzy, którzy zbili fortunę na tranzycie gazu, oraz Georgij Bedżamow, poszukiwany dziś przez rosyjskie służby za wyprowadzenie 3 mld dol. z Wnieszprombanku - wyliczono. Przypomniano, że 20 lat temu kancelaria DadLaw otwarcie promowała się zapowiedzią, że „opracowuje plany podatkowe w celu unikania ich płacenia przy pełnej anonimowości właściciela”.

W artykule „GW” Rafał Brzoska nie miał czas na rozmowę z dziennikarzami o transakcjach jego cypryjskich spółek. Natomiast rzecznik prasowy InPostu Wojciech Kądziołka przezkazał, że „pomiędzy cypryjskimi spółkami i innymi spółkami z Grupy (Integer.pl - przyp.) dochodziło do szeregu transakcji biznesowych, w tym pożyczek”, a wszystkie one „były objęte stosownymi raportami i opisane w publicznie dostępnych sprawozdaniach”.

Rafał Brzoska: spółki na Cyprze na potrzeby inwestycji w Rosji

W niedzielę wieczorem Rafał Brzoska w obszernym oświadczeniu zarzucił autorom tekstu wiele błędów. Jego zdaniem w artykule mylnie utożsamiono majątek powiązanych z nim spółek z jego osobistym majątkiem.

- W przypadku spółki Integer byłem jednym z tysięcy akcjonariuszy, więc teza, że przelewałem sobie środki na konto jest z definicji nieprawdą. Kontaktujący się ze mną dziennikarz zrobił szereg błędów merytorycznych nie tylko w tej kwestii, ale już w samych pytaniach - włączając w to błędy w nazwisku i stanie cywilnym. W przypadku spółki Salmerio to rzekomy ślad, w postaci niepodpisanego dokumentu, dotyczący mojej byłej małżonki, odnosi się do transakcji, która w istocie nie miała miejsca - stwierdził biznesmen.

Zapewnił, że posiadanie firm na Cyprze to był i jest „w pełni transparentny i legalny sposób prowadzenia działalności gospodarczej”. - Spółki te nie służyły unikaniu opodatkowania, a finansowaniu inwestycji Grupy w Rosji. Inwestycje w Rosji prowadziliśmy z Cypru, gdyż zapewniało to większą ochronę prawną na bazie umów dwustronnych aniżeli między samą Polską a Rosją - dodał Rafał Brzoska, zaznaczając, że w podobny sposób działa wiele polskich holdingów prowadzących działalność w wielu krajach.

- Martwi brak elementarnej wiedzy Autorów na temat podatków. Sprawa fundamentalna: udzielenie pożyczki nie stanowi kosztu uzyskania przychodu w świetle polskich przepisów podatkowych, a więc w żaden sposób nie może wpłynąć na obniżenie podstawy opodatkowania w Polsce! - podkreślił Brzoska. - Co więcej, nawet umorzenie pożyczki, która nie została spłacona, o ile nie zostały spełnione przesłanki wymagane przepisami ustawy o CIT (np. upadłość pożyczkobiorcy potwierdzona decyzją sądu) nie stanowi kosztu uzyskania przychodu i nie wpływa na obniżenie podstawy opodatkowania - zaznaczył.

Dodał, że spółki grupy Integer działające w Polsce w ub.r. zapłaciły 113 mln zł podatku CIT, a za pierwszą połowę br. - 94 mln zł.

Rafał Brzoska zapewnił, że udzielił kompleksowych odpowiedzi na pytania dziennikarza „Gazety Wyborczej”, ale w tekście ich część pominięto.

- Artykuł odbieram jako niczym niesprowokowany, personalny atak na mnie, a sam tekst nie ma poparcia w faktach i jest nie tylko nierzetelny, ale stanowi rażącą manipulację. Jestem oburzony działaniem polegającym na rzucaniu bezpodstawnych oskarżeń i sugestii w sytuacji, gdy jako pracodawca dajemy pracę ponad 13 000 osób - stwierdził biznesmen.

- Podejmę kroki prawne przeciwko wszystkim, którzy nierzetelnym dziennikarstwem będą naruszać kierowanej przeze mnie firmy, jej pracowników i moje konstytucyjne prawa - zapowiedział.

- Podatek osobisty PIT zawsze płaciłem, płacę i zamierzam płacić w Polsce - szacuję, że tylko w tym roku będzie to wielomilionowy podatek osobisty PIT do polskiego budżetu - dodał na Twitterze.

Organizacje biznesowe "zdumione" artykułem "Wyborczej"

Wspólne oświadczenie w sprawie artykułu "Gazety Wyborczej" wydały w poniedziałek organizacje reprezentujące biznes -  Business Center Club, Polskie Towarzystwo Gospodarcze, Lewiatan, PRB i Pracodawcy RP.

"Zdumiewa nas sytuacja, w której artykuł czyni firmie zarzuty, opisując jej legalne działania. W pełni legalną częścią prowadzenia międzynarodowych firm jest bowiem korzystanie z infrastruktury prawnej innych państw członkowskich UE. W przypadku Cypru pomaga to skuteczniej chronić inwestycje np. na rynku rosyjskim. Aby zapewnić czytelnikom możliwość dokonania samodzielnej oceny faktów, apelujemy o umożliwienie firmie InPost prezentacji wyczerpujących wyjaśnień wobec zarzutów postawionych w artykule" - apelują sygnatariusze oświadczenia przesłanego do portalu Wirtualnemedia.pl.

"Na koniec pragniemy podkreślić, że InPost jest obecnie największą w Europie platformą dostaw dla e-commerce! Podważenie wiarygodności narodowego czempiona, dające pracę 13 tysiącom osób i wpłacającego do budżetu 113 mln podatku CIT (2020 r.) musi opierać się na twardych dowodach. Zniszczyć wizerunek firmy jest bardzo łatwo, trudniej go odbudować. Dlatego nie ferujmy wyroków, bazując na wycinkowych informacjach".

Brzoska wśród najbogatszych Polaków

Rafał Brzoska od lat jest prezesem spółek Integer i InPostu zajmujących się obecnie głównie dostawami zakupów internetowych, m.in. do sieci Paczkomatów działających głównie w Polsce. Wiosną 2017 roku większościowym akcjonariuszem spółek został amerykański fundusz Advent, wycofując je z warszawskiej giełdy.

Pod koniec stycznia br. InPost pojawił się na giełdzie w Amsterdamie, inwestorom sprzedano 35 proc. akcji za 2,8 mld euro, a krótko po debiucie jej kurs poszedł w górę o ok. 20 proc. Do Brzoski należy 13 proc. walorów InPostu (12,2 proc. ma poprzez spółkę A&R, a 0,8 proc. jako osoba fizyczna).

Przy kursie z lutego wartość tego pakietu została oszacowana przez „Forbes” na 5,68 mld zł, co dało Rafałowi Brzosce siódme miejsce na liście najbogatszych.

Wiosną spółka Rafała Brzoski za 500 mln zł kupiła 10 proc. akcji eobuwia, którego większościowym akcjonariuszem jest CCC.

Premier Czech odrzuca oskarżenia o pranie brudnych pieniędzy

Z dokumentów z Pandora Papers wynika m.in., że król Jordanii Abdullah II poprzez sieć spółek typu offshore na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych wszedł w posiadanie 15 nieruchomości na terenie Wielkiej Brytanii i USA o łącznej wartości 70 mln funtów.

Z kolei prezydent Azerbejdżanu Alijew i jego rodzina mieli być potajemnie zaangażowani w transakcje na rynku nieruchomości w Wielkiej Brytanii o wartości ponad 400 milionów funtów.

Według Pandora Papers Putin jest łączony z nieruchomościami w Monako, Zełenski tuż przed wygraniem wyborów w 2019 r. przeniósł swoje aktywa do spółki offshore, z kolei Babisz jest podejrzany o pranie brudnych pieniędzy w związku z tym, że nie zadeklarował udziałów w spółkach offshore, które kupiły na południu Francji nieruchomości.

Premier Czech Andrej Babisz oświadczył w niedzielę, że publikacje związane z projektem Pandora Papers są próbą oczernienia go i wpłynięcia na wynik przyszłotygodniowych wyborów parlamentarnych.

W Czechach wyniki śledztwa Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) opublikował portal Investigace.cz.

Według niego Babisz - miliarder, kontrolujący jedną z największych firm w Czechach, Agrofert - w 2009 r. przy udziale francuskiej kancelarii prawnej DB Artwell Avocats oraz panamskiej kancelarii prawnej Alcogal założył firmy, na których konta przelano około 15 milionów euro. Za tę kwotę zakupiono 16 luksusowych nieruchomości, w tym zameczek Bigaud na Lazurowym Wybrzeżu.

Według Investigace.cz z dokumentów nie wynika, skąd czeski premier miał te pieniądze. Podkreślono, że Babisz podjął znaczny wysiłek, aby ukryć fakt, że to on jest właścicielem 15 milionów euro i nie ujawnił żadnej z założonych firm w żadnym ze swoich oświadczeń majątkowych. Zdaniem dziennikarzy premierowi grozi dochodzenie we Francji, Stanach Zjednoczonych oraz w Czechach, jeżeli policja w Pradze stwierdzi, że podejrzenie o pranie brudnych pieniędzy jest wiarygodne.

W przekazanym agencji CTK oświadczeniu Babisz podkreślił, że w transakcji, która była przeprowadzona, zanim zajął się polityką, nie było nic sprzecznego z prawem. W niedzielę w debacie przedwyborczej z innymi politykami kandydującymi w wyborach parlamentarnych, które odbędą się 8 i 9 października, Babisz mówił o próbie zdyskredytowania jego osoby przez media należące do innego czeskiego oligarchy Zdeńka Bakaly.

W ramach projektu Pandora Papers przy współpracy ponad 600 dziennikarzy z ponad 100 krajów na świecie przeanalizowano ok. 12 mln dokumentów, które wyciekły z 14 firm świadczących usługi finansowe w rajach podatkowych. Jak podkreślają dziennikarze, dokumenty te pokazują, jak bogaci i wpływowi ludzie wykorzystywali spółki offshore i nieprzejrzyste przepisy do przeprowadzania anonimowych transakcji oraz optymalizacji podatkowej. W pierwszej publikacji z Czech wskazano jedynie premiera, ale w dokumentach mają być nazwiska około 300 osób oraz 178 spółek offshore powiązanych z Czechami. Wśród nich mają być: jeden były minister i przestępca, lokalni politycy, deweloperzy, przedstawiciele firm zbrojeniowych oraz właściciele mediów.

Firmy offshore mogą ukryć szemrane pieniądze lub uniknąć podatku

Jak wskazuje brytyjska stacja BBC, której program Panorama uczestniczy w ICIJ, jedną z największych rewelacji jest to, jak prominentni i zamożni ludzie legalnie zakładali firmy, aby potajemnie kupować nieruchomości w Wielkiej Brytanii. Dowodzi to fiaska starań brytyjskiego rządu o stworzenie rejestru właścicieli nieruchomości należących do spółek offshore, pomimo wielokrotnych obietnic, że zrobi to w związku z obawami, że niektórzy nabywcy nieruchomości mogą w ten sposób ukrywać działania związane z praniem brudnych pieniędzy.

"Nigdy wcześniej nie było niczego na taką skalę i to pokazuje, co firmy offshore mogą zaoferować, aby pomóc ludziom ukryć szemrane pieniądze lub uniknąć podatku. Oni używają tych kont offshore, tych trustów offshore, aby kupować za setki milionów dolarów nieruchomości w innych krajach i wzbogacić własne rodziny kosztem swoich obywateli" - powiedział Fergus Shiel z ICIJ.

Wątkiem mocno wybijanym przez BBC jest sprawa byłego laburzystowskiego premiera Blaira, który wraz z żoną Cherie, nabywając nieruchomość o wartości 6,45 mln funtów w Londynie, uniknął opłaty skarbowej w wysokości 312 tys. funtów. Uniknęli oni opłaty dzięki temu, że kupili spółkę offshore, która była właścicielem nieruchomości. Wprawdzie nabywanie w ten sposób nieruchomości jest legalne, a opłata skarbowa nie musi być w takiej sytuacji pobierana, ale były laburzystowski premier wcześniej krytykował tego typu luki podatkowe.

Dołącz do dyskusji: Transakcje cypryjskich spółek Rafała Brzoski wśród Pandora Papers. Brzoska: tekst jest rażącą manipulacją

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
AW
NIE INWESTUJCIE W ROSJI!!! Z A B I Ć PUTINA!!!
odpowiedź
User
JA
On zarabia na bezpodstawnych dopłatach do paczek
odpowiedź
User
Zenon Bombalina
Ten na zdjęciu to Redbad Klynstra?
odpowiedź