SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Administracja Donalda Trumpa zapowiada blokadę TikToka z powodu bezpieczeństwa. „To może być trudne"

Administracja USA od pewnego czasu wysyła sygnały sugerujące, że może zablokować dostęp Amerykanów do TikToka. Powodem mają być podejrzenia o związki aplikacji z komunistycznymi władzami w Chinach. - Prawdziwe przyczyny blokady TikToka mogą być różne, w grę wchodzi ochrona interesów amerykańskich firm konkurujących z aplikacją. Jednak w praktyce odcięcie Amerykanów od TikToka może być trudne zarówno z przyczyn technicznych, jak i formalnych - oceniają eksperci w rozmowach z Wirtualnemedia.pl.

Donald Trump, fot. materiały prasowe Donald Trump, fot. materiały prasowe

TikTok należy obecnie do najpopularniejszych aplikacji społecznościowych na świecie. Należąca do chińskiej firmy ByteDance platforma została globalnie ściągnięta ponad 2 mld razy, zaś w dobie pandemii koronawirusa i domowej izolacji użytkowników przybyły 623 mln instalacji.

Biały Dom: Blokada TikToka jest bliska

Rosnąca popularność TikToka nie idzie w parze z wizerunkiem firmy w wielu regionach świata. Platforma jest głównie podejrzewana o to, że zbiera poufne informacje na temat użytkowników i przekazuje je komunistycznym władzom w Pekinie.

Po oskarżeniach o brak zabezpieczeń danych użytkowników z powodu powiązań z chińskim rządem TikTok próbuje zdystansować się od Pekinu. Pod koniec czerwca br. aplikacja została zakazana w Indiach, gdzie TikTok miał 81 mln aktywnych użytkowników miesięcznie. Decyzja rządu Indii była podyktowana napięciami na granicy indyjsko-chińskiej.

Aplikacja wycofała się z kolei z Hongkongu z powodu zmiany prawa, które zmuszało firmy do przekazywania Chinom danych użytkowników. Jednym z działań mających uczynić TikToka bardziej „międzynarodowym” biznesem było niedawne powołanie na stanowisko CEO aplikacji Kevina Mayera, jednego z byłych dyrektorów Disneya.

Także Stany Zjednoczone wyrażają wątpliwości, czy TikTok powinien gromadzić dane na temat ich obywateli. Prezydent Donald Trump kilkakrotnie sugerował wprost że TikTok zagraża bezpieczeństwu obywateli USA, a żołnierze armii amerykańskiej otrzymali oficjalny zakaz korzystania z TikToka w swoich smartfonach.

W ostatnich tygodniach atmosfera wokół TikToka w USA zaczyna się coraz bardziej zagęszczać. Na początku lipca br. Mike Pompeo, sekretarz stanu w Białym Domu zapowiedział że administracja USA przygląda się możliwości zablokowania dostępu do TikToka dla użytkowników w Stanach.

Teraz w ślady Pompeo poszedł Mark Meadows, szef personelu Białego Domu, który stwierdził że zablokowanie TikToka w USA to nie kwestia odległej przyszłości, ale nadchodzących miesięcy lub nawet tygodni.

Czytaj także: TikTok planuje zatrudnić 10 tys. osób w ciągu trzech lat

Motywy blokady różne, wykonanie trudne

Jakie są prawdziwe motywy chęci zablokowania TikToka przez władze USA? Czy chodzi tylko o rosnące napięcie na linii Pekin – Waszyngton? W rozmowach z serwisem Wirtualnemedia.pl eksperci segmentu mediów społecznościowych zwracają uwagę na kilka różnych przyczyn chęci zablokowania TikToka, wyjaśniają też że realizacja tych planów może być w praktyce niełatwa. Jednym z ekspertów jest Filip Cieślak, właściciel firmy 110% Social i były szef segmentu social media w Grupie WP.

- USA to teraz drugi rynek TikToka po macierzystych Chinach (liczony w ilości pobrań), odkąd w Indiach zakazano używania tej platformy – zaznacza Filip Cieślak. - Według mnie to właśnie przymusowe wycofanie aplikacji z Indii było największym ciosem dla chińskiego giganta technologicznego. Blisko 700 mln pobranych aplikacji przestało być aktywnych z dnia na dzień. W Stanach skala jest o wiele mniejsza, bo to „zaledwie” 200 mln aplikacji. Na poziomie liczby aktywnych codziennie użytkowników byłaby to strata, ale nie tak dotkliwa jak w przypadku Indii.

Według naszego rozmówcy ważniejszym aspektem jest tutaj wojna gospodarcza między USA a Chinami, której skutki odczuwają przede wszystkim chińskie firmy.

- Głównym argumentem są podejrzenia, że za pomocą TikToka chiński rząd inwigiluje użytkowników, choć właściciele aplikacji zarzekają się, że moderacja i serwery odpowiedzialne za zachodnią półkulę świata nie znajdują się w Chinach – przypomina Cieślak. - Patrząc na rozwój tego konfliktu jest wielce prawdopodobne, że za chwilę TikTok zniknie z USA, zwłaszcza że Amerykanie bardzo dbają o rodzime interesy, takie jak Facebook, który czuje się zagrożony przez chińskiego giganta.

Ekspert zaznacza, że dotyczy to szczególnie Instagrama, który już na niektórych rynkach (np. w Brazylii) musi mocno konkurować z TikTokiem.

- W tej sytuacji logiczne wydaje się, że amerykańskie firmy będą mocno wspierać „TikTok Exit” z USA – ocenia Cieślak. - Z drugiej strony chiński gigant planuje zwiększyć zatrudnienie w Stanach z 1400 pracowników do 10 tysięcy, a w sytuacji rosnącego w tym kraju bezrobocia z powodu pandemii koronawirusa takie działanie nie jest bez znaczenia…

Anna Robotycka, managing partner F11 Agency / AMIN Worldwide wyjaśnia, że chęć zablokowania TikToka może mieć czysto biznesowe motywy, ale ze względów prawych operacja będzie trudna.

- TikTok robi dużo, by przestać być kojarzonym z Chinami – przyznaje Anna Robotycka. - Od amerykańskiego CEO i wydzielenia części biznesu jako spółki amerykańskiej, po wycofanie się z Hong Kongu w odpowiedzi na kontrowersyjne prawo przyjęte przez rząd chiński tym mieście.

Jak zaznacza ekspertka jednak prawda jest taka, że ta aplikacja (tak jak wiele innych) faktycznie zbiera dane, które mogą być w łatwy sposób wykorzystywane przez administrację rządową Chin.

Czytaj także: TikTok usunął w pół roku 49 milionów nieregulaminowych filmów

- Można by powiedzieć żartobliwie, że sama zapowiedź zakazania czegokolwiek przez Trumpa może tylko przyczynić się wzrostu liczby użytkowników aplikacji w Stanach - ocenia Robotycka. - Ale problem jest poważniejszy, ponieważ w amerykańskim orzecznictwie aplikacje jako kod są traktowane na takiej samej zasadzie jak artykuły prasowe, a więc obowiązuje je ochrona zgodnie z pierwszą poprawką do konstytucji (wolność wypowiedzi). Po drugie by zakazać aplikacji w USA, Trump musiałby się powołać na przepisy odnośnie eksportu, a więc wymusić na Apple i Google wycofanie ze swoich sklepów możliwości pobierania aplikacji. A będzie to trudne, ponieważ TikTok może się powoływać na fakt, że część biznesu jest zarejestrowana w USA i tym samym tę „pułapkę” ominąć.

Według naszej rozmówczyni złośliwie można by zauważyć, że im bliżej Trump brata się z FB, a właściwie z Markiem Zuckerbergiem (wspólne kolacje oraz nadzwyczaj liberalne podejście FB do kwestii fake newsów  czy „ulgowe” traktowanie wpisów Trumpa), tym bardziej sam prezydent jest negatywne nastawiony do TikToka, co z kolei z pewnością jest na rękę Facebookowi.

- Reasumując, można sobie wyobrazić publikację tweeta zakazującego TikToka autorstwa Trumpa, ale rzeczywistość może się okazać nie tak skora do zastosowania się do takiej publikacji. Pamiętajmy, że TikTok ma problemy nie tylko w Stanach, ale także np. w Indiach, więc o boju o tę aplikację jeszcze nie raz usłyszymy - przewiduje Robotycka.

Czytaj więcej: Wygraj 10 tys. dolarów

Dołącz do dyskusji: Administracja Donalda Trumpa zapowiada blokadę TikToka z powodu bezpieczeństwa. „To może być trudne"

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Seba
I przy okazji Facebooka i Twittera.
Może wtedy skona za się te gofno burze
0 0
odpowiedź
User
bredny
Hipokryci. Jakoby Google czy Microsoft takich danych nie zbierało. Ich boli to, że Tik Tok i Huawei są chińskie.
0 0
odpowiedź
User
xxx
Pamiętajcie, nie róbcie nigdy produktów lub apek konkurujących za amerykańskimi, bo nagle się okaże, że zagrażają bezpieczeństwu i je zablokują, a oni po prostu brutalną siłą dbają o własne interesy. To taka forma "przynoszenia demokracji".
0 0
odpowiedź